Chrystus Frasobliwy

Jest postać, do której wracam przez całe moje rzeźbiarskie życie.

Chrystus Frasobliwy.

Siedzi pochylony, zamyślony, jakby na chwilę zatrzymał się przed tym wszystkim, co ma się wydarzyć. Patrząc na Niego, trudno jednak nie pomyśleć również o własnym życiu — o naszych troskach, błędach, samotności, cierpieniu i pytaniach, na które często nie znajdujemy odpowiedzi.

Może właśnie dlatego ta postać jest mi tak bliska.

Sam chyba też mam w sobie coś z tego Frasobliwego. Zawsze byłem człowiekiem, który dużo myśli, przeżywa i czasem zbyt długo nosi różne sprawy w sobie.

Chrystus Frasobliwy nie przemawia głośno. Po prostu siedzi i patrzy. A czasami właśnie takiej ciszy człowiek potrzebuje najbardziej.

Przez lata wyrzeźbiłem wiele przedstawień tej postaci. Każdy jest trochę inny, bo zmieniał się mój sposób rzeźbienia, moje życie i moje patrzenie na Chrystusa.

I chyba dlatego wiem, że następny Frasobliwy, którego wyrzeźbię, również będzie inny.

Przewijanie do góry