Znalazła się tutaj, zanim wiedziałem dlaczego
Zanim powstała pierwsza stacja Drogi Krzyżowej, na gruzach dawnej świątyni stanęła Matka Boża.
Co ciekawe, wcale tego nie planowałem.
Figura nie jest mojego autorstwa. Pochodziła z kapliczki przy ulicy Słowackiego w Goleniowie. Trafiła do mnie i poddałem ją gruntownej renowacji.
Kiedy myślałem o zagospodarowaniu ruin, chciałem zostawić to miejsce dla Chrystusa Zmartwychwstałego. A jednak Maryja pojawiła się tutaj wcześniej.
Z czasem zacząłem rozumieć, że nie burzy to mojego zamysłu. Przeciwnie — Maryja i Zmartwychwstały Chrystus tworzą tutaj coś, czego wcześniej nie potrafiłem zaplanować.
Początek i koniec. Zwiastowanie i Zmartwychwstanie.
Maryja, która przyjęła wiadomość o narodzeniu Chrystusa, i Chrystus, który po śmierci powstaje z grobu. Jakby cała historia zatoczyła koło.
Dzisiaj myślę, że nie wszystko trzeba od początku rozumieć i planować.
Czasem trzeba pozwolić, żeby pewne rzeczy po prostu się wydarzyły.













