Ponad pięćdziesiąt lat przy drewnie
Przez ponad pięćdziesiąt lat powstało wiele rzeźb. Niektóre pamiętam bardzo dobrze, inne z czasem stały się częścią wspomnień.
Większość moich prac ma charakter sakralny. Rzeźbiłem Chrystusa, Matkę Bożą, świętych, aniołów i krzyże. Najczęściej wracałem jednak do Chrystusa Frasobliwego.
Przez większość tego czasu moim materiałem było drewno, przede wszystkim lipowe. Lubię jego ciepło, zapach i to, że można w nim pozostawić ślad ręki, która je kształtowała.
Nie mam dziś u siebie większości swoich rzeźb. Praktycznie wszystkie trafiły do ludzi — do różnych zakątków naszego kraju, do domów, ogrodów, kapliczek, kościołów i miejsc modlitwy.
Czasem żartuję, że jestem trochę jak ten przysłowiowy szewc bez butów. Rzeźby, które przez lata wychodziły spod moich rąk, żyją dziś gdzieś dalej, u innych ludzi.
U mnie pozostała przede wszystkim pamięć o nich i fotografie.
Ta galeria jest więc czymś więcej niż zbiorem zdjęć. To zapis ponad pięćdziesięciu lat mojego życia i pracy.

























































































